TOP1 Lyrics

Cheatz (POL) Lyrics

You are viewing TOP1 Lyrics - Cheatz (POL)

TOP1 song lyrics are written by Cheatz (POL)

Complete information about TOP1 lyrics

Selected song name: TOP1
Singer Name: Cheatz (POL)
Lyrics written by: Cheatz (POL)

You can see all the lyrics of Cheatz (POL) songs at rare-lyrics.com




2k18 robię penge
Sobie hejtuj buraku
Ja cię rozpierdolę na tym tracku


Po co mi mówisz, że będziesz kiedyś liczyć pengę?
Ja chce osiągnąć szczyty, patrzeć się na rękę
W twojej głowie tylko papier i drukarka
Wyprzedziłem was, bo frajerom mówię narka
I stale zapierdalam, to może nie jestem snem
Jak wale w kipę, no to gadam stale to mój tlen
I czuję się przy tym jak wyruchany mem
I lepiej uważaj, bo w praktyce ciebie tutaj zjem


I robię sobie te tripy co weekend
Zgarniam ten kwit, bo ja jestem vipem
Coś tam mówią sobie głupie
Ale ja już mam to w dupie
Dzwonią "Zgadamy się na mieście?"
Odpowiadam pozytywnie
Co ja pieprzę
Miałem wstawać 6 rano, ale to za wcześnie
Kocham muzykę, jebać szkołę
Czasami nauki, że nie wyrobię
Ona nie powie mi nic o tobie
Bez jej pomocy kwit też zarobię
Czasami chciałbym zrobić comeback
Zatrzymać w czasoprzestrzeni
Chciałbym odpisać na pytanie, lecz nie znam odpowiedzi
W sumie było fajnie, ale nie poczułem chemii


Po co mi mówisz, że będziesz kiedyś liczyć pengę?
Ja chce osiągnąć szczyty, patrzeć się na rękę
W twojej głowie tylko papier i drukarka
Wyprzedziłem was bo frajerom mówię narka
I stale zapierdalam, to może nie jestem snem
Jak wale w kipę no to gadam stale to mój tlen
I czuję się przy tym jak wyruchany mem
I lepiej uważaj, bo w praktyce ciebie tutaj zjem


W twojej głowie są głupie pieniądze
Olałeś znów kumpli czujesz się z tym dobrze?
Ciągle dąże do celu, a ty siedzisz przed kompem
Kochany przyjacielu
Nikt mnie nie wspierał kiedy chciałem być w TOP1
Dzisiaj dla tych typów mowie narka
Wcześniej się śmiali
Teraz gadają Attack to marka
Kiedyś będę liczył gruby hajs
Ale na pewno go chce przeliczać tylko sam
Teraz pomaga mi mama i tata
Wcześniej powtarzali ze robię z siebie błazna

Zmieniam nicki jak ubrania
Dobry jesteś do mixu, chyba dobry do ssania
Twoja ekipa klęka na kolana, moja robi cash co rana
Wcześniej gadali, że gówno robię
Teraz gadają, że gówno robię
A ja tylko robię sobie swoje

Po co mi mówisz, że będziesz kiedyś liczyć pengę?
Ja chce osiągnąć szczyty, patrzeć się na rękę
W twojej głowie tylko papier i drukarka
Wyprzedziłem was bo frajerom mówię narka
I stale zapierdalam, to może nie jestem snem
Jak wale w kipę no to gadam stale to mój tlen
I czuję się przy tym jak wyruchany mem
I lepiej uważaj, bo w praktyce ciebie tutaj zjem